Zmienność…

luty 10, 2007

Pewnie wniosek stary jak świat – kobiety zmieniają swoje poglądy oraz zdanie częściej niż w Polsce wybucha nowa afera… Łatwo zauważyć, że wystarczy właściwe (lub przypadkowe i niewłaściwe) zdanie albo słowo a dziewczyna je odczyta na swój “dziwny” sposób i albo popadnie w euforie albo to zadziała na nią negatywnie…. Zamiast logicznie odczytać każde zdanie wolą widzieć świat dwukolorowo – albo coś jest okej albo nie… Dlatego powstaje tak wiele “poradników” jak “poderwać dziewczynę” – dziewczyny mają schematyczne, uczuciowe myślenie… Tok rozumowania dziewczyn jest liniowy – np : chłopak jest dla niej miły, prawi komplementy to w 90% przypadków dziewczyna “oszaleje” na punkcie autora tych “standardowych tekstów na podryw ;) ” Później chłopak odpuści sobie tą “grę” w słowa lub gesty i od razu dziewczyna odbiera to jak brak zainteresowania… Takie sztuczki wykorzystuje się by zdobyć „cel”, później już się nie ma siły ani ochoty na taką zabawę :) A wiadomo, że jeśli pojawi się z jednej strony głębokie „uczucie” to lepiej w nim pozostać niż narażać się na konsekwencje rozstania…

Tak naprawdę początkowe zachowanie faceta to czysta taktyka – ma plan, ma sposoby (albo urok osobisty, albo jakieś opatentowane sztuczki ;) – albo wygra albo przegra – zdobędzie dziewczynę i jej “zainteresowanie” albo nie i skorzysta z stwierdzenia “jak nie ta to inna ;)

Wracając do meritum – zmienność pewnie wynika z tego, że dziewczyny same nie wiedzą czego wymagają od drugiej osoby – raz patrzą na swoją „drugą połówkę” co do jego wnętrza, jego charakteru, po chwili się zastanawiają – czy on naprawdę mi się podoba, czy to jest ta osobą w której się „zakochałam” – tak cały czas mają – a skąd to wiem – z rozmów z dziewczynami i z dokładnej analizy tego co i jak mówią na temat swoich związków. Facet ma totalnie inne podejście – wie czego szuka u dziewczyny – zna proporcje od czego uzależni swój wybór, czy ważniejszy jest wygląd, czy może wnętrze i to co reprezentuje swoim zachowaniem dziewczyna. Jeśli dziewczyna nabierze „chwilowych” wątpliwości to zamiast wyjaśnić to rozmową to w jej głowie pojawiają się tylko ostateczne rozwiązania – wiadomo jakie…Każda dziewczyna usprawiedliwia swoje zmienne zachowanie tym, że taka jest jej natura – dla mnie to głupota – można zmieniać zdanie co do tego co się zje na śniadanie, jak się ubierze ale nie do tego czy się kogoś „kocha” bo w tym dniu ma się odnośnie tego dużo wątpliwości…. Ciekawe również jest podejście dziewczyn typu - on jest taki miły względem mnie, traktuje mnie jak “ideał” a ja nie wiem czy jestem z nim ze względu właśnie na to zachowanie czy z uczucia :)

Ciekawy artykuł :  Męskie sposoby na damskiego “focha”