Jak wiadomo już niedługo sylwester – dla większości to najważniejsza impreza roku…. Miałem plany… Były one związane z pewną osobą
– imienia nie podam ale Te osoby co mnie znają wiedzą mniej więcej o kogo chodzi. Liczyłem że pewne wydarzenie – szczegółowo zaplanowane prze zemnie zakończy się sukcesem… ale jak widać w relacjach damsko – męskich nie szło mi i nie idzie… Podświadomie wiedziałem że to nie wyjdzie ale żyłem nadzieją a jak wiadomo nadzieja jest matką głupich. Wracając do meritum tematu. Plany co do sylwestra niewiele się zmieniły z tą tylko różnicą że spędzę je sam wśród znajomych – sam w innym znaczeniu… Nie będzie przy mnie tej osoby na której bardzo mi zależało i chyba jeszcze zależy. Ale tą sprawę wyjaśnię następnym razem.
grudzień 27, 2006 o 22:00
a tam, pierdolisz…. w Polsce na jednego faceta przypada około 1,2 kobiety: pisząc wprost cały lachon i śliczna głowa z namiętnymi ustami
Nie ta, to inna… poza tym nie ma pecha faceta wobec lasek…mit. Chcieć=móc.
grudzień 27, 2006 o 22:58
Wiesz co? Zgadzam się z moim poprzednikiem.
Tyle.
A tak naprawdę to powodzenia w pisaniu tyle że pisz o jakiś fajnych sprawach/ludziach.
Bo i tak ja wpadne na sylwestra i będzie koniec imprezy haha!.